Jak nie dać się zwariować - czyli jak założyłam swoje grupy na facebooku?

Dlaczego postanowiłam bawić się w 'adminowanie' grupami?  Pierwszego bloga założyłam jeszcze przed gimanzjum. Pisząc o...



Dlaczego postanowiłam bawić się w 'adminowanie' grupami? 



Pierwszego bloga założyłam jeszcze przed gimanzjum. Pisząc o grze Ourworld i najnowszych pojawiających się update'ach, szybko wpadłam w świat blogofery. Pierwotnie nieśmiało skrobiąc o zupełnie nieistotnych sprawach starałam się małymi kroczkami iść w kierunku poważnych egzystencjalnych pytań.

Nie od dziś wiadomo, że kontakt z drugim człowiekiem sprawia nam przyjemność. Niedawno przeprowadzone badania naukowe wykazały, że nawet rozmowa z nieznajomym podczas czekania na przystanku może poprawić nam dzień. Zatem możnaby uznać, ze naturą człowieka jest się gromadzić i wymieniać informacjami.

Pierwsze grupy na facebooku do których należałam były szeroko pojętym spamem, studnią bez dna. Zwłaszcza na tych dla blogerów, przesiąkniętych zawiścią i zazdrością do granic możliwości, trwała w najlepsze zabawa w wymianę obserwacji. Zastanawiał mnie trud, i czas jaki musiały włożyć owe dziewczyny, by dobić do wymarzonych pięciuset czy tysiąca obserwacji, by dostać kilka szmatek z chińskich hurtowni - marzenie.

Od kiedy tylko poznałam czym jest blogowanie, zafascynował mnie temat 'współpracy'. Tego jak wybierani są blogerzy, warunki których wymagają firmy czy najzwyczajniej gdzie się zakręcić żeby coś dostać - w końcu taka okazja, "zapłacę blogiem", nie zdarza się codziennie. Ta sława, darmowe rzeczy i masa reakcji pod zdjęciami - "to musi być miłe" pomyślałam.

Kiedy w moim życiu pojawiły się studia, oprócz grup rocznych (kierunkowych) postanowiłam podjąć wyzwanie i stworzyć grupę dla całej uczelni. Taką na której dowiesz się o dniach rektorskich, zapytasz o zgubiony zeszyt, czy kupisz od kogoś notatki. Na drugim semestrze projekt wszedł w życie. 11 marca 2014 roku założyłam grupę UP Wrocław. W ciągu pierwszego miesiąca pisałam do wszystkich znalezionych adminów grup kierunkowych różnych lat, z czasem ludzie przychodzili sami, dziś grupa liczy 4909 członków (24.01.17) i jestem niezwykle dumna jak szybko można na niej otrzymać odpowiedź.



Uprawnienia administratora, to nie tylko kilka dodatkowych funkcji na grupie. To odpowiedzialność. To nie tylko pilnowanie porządku. Najpierw ten porządek trzeba stworzyć. Przemyśleć, poukładać, napisać. By ostatecznie zakręcić grupą dostatecznie mocno, żeby dalej obracała się sama.

W międzyczasie poznałam metody porządkowania grup i wyciągania z nich maximum funkcjonalności. Poznałam największe z grup, najbardziej nieoczywiste regulaminy i najmniej uprzejmych administratorów. By uzbrojona w wiedzę brnąć dalej. Chciałam miejsca, w którym będą pojawiać się tylko oferty współpracy. Miejsca, w którym można rozsiąść się z kubkiem herbaty i poszperać. Znaleźć interesującą branżę, zapytać, upewnić się. Ponieważ go nie znalazłam, postanowiłam sama jest stworzyć.

Aspekty współpracy z blogerami nie dawały mi spokoju dlatego 30 listopada 2015 roku założyłam grupę skupioną w tym temacie, pierwotnie jako Blogerzy współpraca a ostatecznie jako Tips Blogers Group - Współpraca. Nazwa została zmieniona na potrzebny połączenia (a właściwie 'współpracy') z grupą Tips Blogers Group - Porady (aktualnie wymiera). Założeniami był brak spamu, oraz przestrzeń na oferty współpracy dla blogerów. Aktualnie liczy 2086 członków, i dzięki mojej regularnej promocji, pojawiają się na niej coraz to nowe oferty.

Sposobem na 'porządek' stały się #hasztagi. Ogłoszenia zawierają od jednego do kilku z nich: #szukam #oferuje #znalezione #przydatne #pytanie #ostrzeżenie. Celem grupy jest zjednanie blogow, fanpage i sklepów w celach promocyjnych/reklamowych. Przejrzyste darmowe forum (na którym ogłoszenia zawsze pozostaną darmowe!) do bezpośredniego kontaktu zainteresowanych stron, celem nawiązania współpracy. Poprawa jej warunków, jak i edukacja osób stosujących nieakceptowane działania reklamowe.

Zagłębiając się w tematy blogowych współprac, odnalazłam więcej niż jedną 'wadę' wśród publikujących blogerów. "Nie wystarczy obs za obs, musimy się jeszcze wymienić komentarzami, lajkami na fanpage no i koniecznie mi poklikaj w linki z *dowolny internetowy chinski sklep z ciuchami*". Tony łajna, postów o niczym i masy mailów "o współpracę", pomijając że przedsiębiorcy to nie caritas, i nie ma nic za darmo, a na pewno nie z taką ortografią i takimi oczekiwaniami.

Ale walka z całą blogofserą jest niczym innym jak wyprawą don kichota na wiatraki. Jedni się nie cenią, inni przeceniają a wszystko po to by ostatecznie obrzucić się kupą "psujesz rynek". Potrzeba nie tyle zmiany w grupie wiekowej piszących, co reformy kulturowej w każdym z nas. Tak to Twój blog. Tak, możesz tu pisać co chcesz. Tak, możesz ich zgnoić. Tylko nie zdziw się na widok pozwu, bo mają prawo Ci go wysłać.

Postanowiłam coś zmienić. Dnia 22 grudnia 2016 roku postawało Forum Blogera (pierwotnie pod nazwą TOP BLOG PL) którego głównym celem jest kreować blogowe lepsze jutro.  Rozplanowałam tygodniowy rozkład na posty cykliczne, reklamy, konkursy, integracje i dyskusje dzięki aplikacji hootsuite.  W krok za pomysłem na grupę, bez spamu, moją (taką na której nie wkurzy mnie moja 'bezsilność'), wpadł pomysł na kurs blogowania.



Forum Blogera opiera się w dużej mierze na postach cyklicznych, wzajemności oraz poznaniu. Skrócony plan postów cyklicznych:
PON: mam problem/mogę pomóc + dowolny post z facebook
WT: współpraca blogowa + dyskusja (wybrany temat)
ŚR: Blogi (kategoriami: moda i uroda/kosmetyki; lifestyle/kulinaria/dieta/zdrowie; edukacja/parenting/rodzina; biznes/coaching/rozwój/psychologia; sztuka/kultura/diy/rękodzieło; podróże/ sport; technologia/nowości/komputery)
CZW: chwalimy się + wasze konkursy
PT: luźny piątek + hejting (czego nie lubisz)
SO: dowolny link + integracja (wybrany temat)
NDZL: top komment

Planowo pod tytułem "i Ty możesz mieć TOP BLOGa" kompletny kurs blogowania miał bezboleśnie przechodzić przez wszystkie aspekty które bloger znać powinien. Od samego początku do momentu gdy zamiast w bloga pieniążki wkładać, to je regularnie wyciągamy. Kurs w dalszym ciągu przechodzi poprawki (ponieważ pomimo jego bezpłatnej formy zależy mi na najwyższej jakości). I będzie pojawiał się w obrębie grupy Forum Blogera np. co niedzielę z kolejną lekcja do przyswojenia.

Jedna lekcja będzie zawierać wstęp teoretyczny, zagadnienia do przemyślenia, zestaw linków (by szukać i grzebać głębiej) oraz miejsca w komentarzach na wasze opinie, pytania czy uwagi.

Kurs zawiera 20 lekcji podzielone na 3 poziomy zaawansowania blogera. pojawiać na grupie.

Start - pierwsze kroki
1. Elevator Pitch / lift up
2. Idealny czytelnik
3. Twój Blog
4. Statystyki
5. Social Media

Krok dalej
6. "O mnie"
7. Pozycjonowanie
8. Planowanie
9. Szablon
10. Współpraca
11. Lista Mailingowa
12. Post gościnny
13. Promocja (konkurs)
14. Blogowe grupy

Wisienka na torcie
15. Wyzwanie
16. Twoja grupa
17. Kurs / Webinar
18. Blogowe spotkania
19. Zarabiaj
20. Planuj

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Ja należę do jednej z Twoich grup i super, że panuje tam porządek :)
    Sama się zastanawiałam nad stworzeniem swojej grupy, ale chyba się z tym jeszcze wstrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Należę do Twoich grup, ale także należę do innych - z czego warta uwagi jest jedna, bo pozostałe to zwykły spam lub zdechła strona. No i mogę polecić, bo to naprawdę porządne grupy.

    Tak samo zresztą jak tekst. Z jednej strony Cię podziwiam za upór, a z drugiej patrzę z lekkim politowaniem, bo osobiście nie widzę w tym sensu. Ale potrzebni są ludzie, którzy sens w czymś zobaczą i zrobią coś za tych pierwszych. Niemniej życzę powodzenia w rozwoju grup :D

    Kompletnie jednak leży wygląd jak i w pewnym sensie poprawność tekstu. Tak jak z tym pierwszym jeszcze nie jest najgorzej - brakuje mi akapitów i miejscami tekst się rozjeżdża. Tutaj polecą pisać i formatować w Wordzie, i gotowy tekst wklejać od razu na bloga, bo wtedy formatowanie zostaje takie jak w programie. Ale poprawność to masakra: miejscami albo źle postawiony przecinek, albo go nie ma. Poza tym bliżej niezidentyfikowane kreski, prawdopodobnie apostrofy, które miały służyć jako akapit - serio? A jeżeli już pojawia się akapit, to też nie taki, jak powinien - a na to wszystko jest takie same rozwiązanie: nie pisać od razu na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja należę do tej grupy ze współpracą :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń

4kajko. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

Flickr Images