Dzień dziecka - Pasart i Korallo

Dzień dziecka Z okazji dnia dziecka, jako że dużym dzieckiem jestem, do mojej małej pracowni przywieziono dwie całkiem spore paczki kor...



Dzień dziecka

Z okazji dnia dziecka, jako że dużym dzieckiem jestem, do mojej małej pracowni przywieziono dwie całkiem spore paczki koralików.  Pozwoliłam sobie zamówić po raz kolejny (i powoli mogę nazwać ten sklep faworytem) w Pasarcie. Natomiast sklepem który postanowiłam przetestować zostało Korallo.

Zamówienie

W obu sklepach dokonałam zamówienia oraz wpłaty przez internet w niedzielę wieczorem (29.05). W poniedziałek, od obu sklepów dostałam wiadomość o kompletowaniu zamówienia. W sklepie Pasart paczka została wysłana kurierem poczty polskiej, natomiast z korallo wysłany został list polecony.

Oczekiwanie

Na obie paczuszki, ponad 3,5kg ślicznych nowych najróżniejszych świecidełek, czekałam w lęku. I choć miałam nadzieję na pojawienie się obu, przed końcem tygodnia, zaważył sposób przesyłki.

Pasart

Pasart wysłał paczkę z zamówieniem (oraz obiecanym przez facebooka kubeczkiem*) w czwartek (2.06). Informacja o paczce od strony poczty, przyszła poprzez smsa. Poprzez ręce sąsiadki i mojej mamy, paczka dotarła w sobotę (4.06). Tak właśnie trafiło do mnie 2,11 kg rozkoszy którą również zaraz zobaczycie.

*Owy kubeczek, można było już zobaczyć na moim instagramie. Miał do mnie dotrzeć już dawno, ale niestety się odbił. Tym razem się udało ;) Dlatego dostałam kubeczek.

Korallo

31.05 list od Korallo został wysłany z Gdańska. Mailowo od poczty polskiej dostałam link do śledzenia przesyłki. Niestety poprzez jej niski priorytet (o dziwo 1zł różnicy w wysyłce) kilka dni spędziła w centrali w Gdańsku. Papierowe awizo do mnie nie dotarło, natomiast w piątkowy (3.06) wieczór przyszedł mail iż paczka jest do odbioru na poczcie. W poniedziałek (6.06) odebrałam paczkę i stałam się szczęśliwą posiadaczką 1.439 kg nowych śliczności.

Zdecydowałam się na zakupy na Korallo ze względu na sporą ilość przecen. Udało mi się tam również kupić dysk kumihimo (już niebawem więcej na ten temat), oraz koraliki SuperDuo. Przesyłka przyszła w kopercie zapakowaną w folię. W środku oprócz zawartości oraz faktury znajdowała się wiadomość, nie obyło się również bez prezentu ;) Ale co by tu długo gadać, to trzeba zobaczyć :)

Korallo



 
Miłe i szczere podejście do klienta - to się ceni.







Jeśli ktoś martwiłby się, że po odbiorze nie rozpozna które koraliki są które - to każda z paczuszek podpisana jest numerem pozycji jaką dany przedmiot ma na waszej fakturze. Świetne rozwiązanie.


Z czystym sercem mogę polecić bestsellery korallo - naprawdę najmodniejsze kolory.











Do faktury załączony był taki oto prezent - uważam, ze są urocze


Opakowanie oprócz dysku zawiera instrukcję. Spodziewałam się plastikowego kółeczka, to natomiast jest z dość sztywnej pianki. Spodziewajcie się niebawem więcej inspiracji i tutoriali związanych z kumihimo ;)




Pasart




Nie wyobrażacie się, jak wielki był mój zaciesz gdy wreszcie mogłam położyć swoje małe rączki na tej paczce.W końcu to...











Chwosty zamówiłam ze względu na moją mamę, która jest nimi zauroczona. Widziałam że można obszyć ich 'główki' koralikami i najprawdopodobniej własnie tak zrobię ;)


Oprócz szarej i koralowej szambali, zamówiłam srebrny oraz złoty sznurek do sutaszu. 





Arkusze filcu potrzebne są do podklejania sutaszowych robótek :)


W Pasarcie dostępny jest całkiem spory wybór gumek do bransoletek oraz drutu pamięciowego.

Pasartowy kubeczek

Na fanpage pojawiła się już informacja - tutaj jeszcze nie, w kreowaniu 4kajko pomoże mi moja cudowna kuzynka Koko. Ponieważ jej prawdziwa przygoda z biżuterią dopiero się rozpocznie postanowiłam dla niej przygotować (z dotychczasowych zakupów, swoich zapasów, oraz innych drobiazgów) mały zestaw startowy - który ułatwi opanowanie początków handmade. Jeśli pojawi się takie zainteresowanie - to cały kuferek zostanie dokładnie opisany ;)


You Might Also Like

3 komentarze

  1. Dzięki za fajny opis. Fajnie, że kubek dotarł cały i zdrowy :). Widać, że będziesz teraz miała pełne ręce roboty! Dobrze, że wakacje za pasem ;). Przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest marzenie każdej dziewczynki! Aż mam ochotę sama trochę kupić i pokombinować.
    http://wieczniepoczatkujaca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie ,że dostałaś takie podziękowanie od sklepu. Teraz bardzo rzadko to się zdarza.Materiały świetne ,ciekawa jestem tej biżuterii jaka z nich powstanie :)
    Zapraszam :) http://natalie-forever.blogspot.com/2016/06/koenzym-q10-eliksir-modosci.html

    OdpowiedzUsuń

4kajko. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

Flickr Images